Moi drodzy,
Właśnie w sierpniu mija okrągła rocznica mojego debiutu książkowego. Dokładnie 15 lat temu nakładem wydawnictwa @Zysk i Ska ukazała się moja pierwsza powieść pt. „Gra o pałac”. Do momentu, gdy książka trafiła do moich rąk, poczułam jej zapach, mogłam ją dotknąć, przytulić i … przeczytać, nie mogłam uwierzyć, że TO się dzieje.
I podziało się, bo dana mi wówczas szansa, pociągnęła za sobą kolejne powieści. Dzisiaj mam już ich na koncie 12. Może to całkiem niewiele, gdyby porównać się do innych pisarzy, ale, wierzcie mi, dla mnie to olbrzymi sukces.
15 lat minęło! Wciąż pamiętam te emocje. Radość aż po sufit, entuzjazm, ale i niepewność pomieszaną z dumą, gdy „Gra o pałac” trafiła do rąk Czytelników, recenzentów i bibliotek, poszła w świat, do ludzi.
Dziękuję wszystkim, którzy wtedy byli ze mną i mnie wspierali, wierzyli we mnie i jako pierwsi czytali jeszcze niewydane powieści w najbardziej surowej formie. I są ze mną do tej pory (bez zmuszania szantażu i tortur), czytając kolejne. No może poza ukochaną babcią Heleną, która na pewno wciąż mi kibicuje, choć już z tamtej strony świata.
Mamo, Kasiu, Jarku, Marku pamiętacie jak Was „zamęczałam” przed debiutem?😃
Dobrze, że wciąż ze mną rozmawiacie.😃
Dzisiaj już sobie nie wyobrażam czasu bez pisania, bez tworzenia swoich światów, bohaterów, dialogów, bez spotkań i cennych, inspirujących rozmów.
I dziękuję też Wam, Czytelniczkom i Czytelnikom, że czytacie te moje zwariowane historie, śmiejecie się, wzruszacie, wspieracie (chyba się powtarzam), zarażacie moimi książkami innych i jest Was coraz więcej!😘Czyńcie tak dalej!🥰


